Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2023

Rozdział 31 Wewnętrzne rozterki

 Fernes  Siedziałem w karczmie “Pod Złotym Kogutem” spokojnie pijąc piwo, kiedy nagle wparował do niej zziajany Edward i zażądał dużej dawki alkoholu. Całe jego ubranie było zakurzone, z gdzieniegdzie widocznymi plamami błota. Zdziwiło mnie to, ponieważ należał on do osób, które nie mogły znieść widoku pojedynczego paprocha na ich płaszczu. Włosy miał rozczochrane tak jakby rzuciło się na niego stado kruków. W dodatku cały jakoś emanował chaotyczną energią i nieładem. Widząc z jaką pasją wypija kieliszki alkoholu, domyśliłem się, że musiało się coś stać. Edward raczej stronił od topienia smutków w trunkach. Zazwyczaj zadowala go niewielka ilość do obiadu czy wieczorem. Czekałem aż zacznie coś mówić, ale chyba się do tego nie palił, a nie wiem czy mam ochotę go zbierać potem z podłogi. - Nie wyglądasz za dobrze, Edziu - powiedziałem, patrząc jak czarnowłosy wypija już trzeci z rzędu kieliszek. - Po pierwsze nie mów do mnie “Edziu”, bo ci urwę łeb - warknął, mierząc ...