Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2023

Rozdział 32 Ostatnie pożegnanie

 Vivienne   Jako, że nie chcieliśmy by hrabia dowiedział się o pogrzebie Erona, musieliśmy wybrać na jego organizację odpowiednią godzinę. Uznaliśmy, że najlepszą porą będzie późny wieczór, kiedy żadne z nas nie jest już raczej wzywane do komnaty Forklesa, ani on sam jej nie opuszcza. Kiedy wybiła godzina dwudziesta, po cichu wymknęłam się razem z Arturem z zamku. Aureliano nie chciał wzbudzać podejrzeń, dlatego polecił, aby każdy z uczestników opuszczał zamek w dłuższych odstępach. Adamanta miała przybyć jako ostatnia. Czy ktoś jeszcze był zaproszony - tego nie wiedzieliśmy. - Miasto o tej porze wydaje się być całkiem inne - powiedziałam, kiedy wyjechaliśmy konno na ciemne uliczki. Odetchnęłam głęboko, delektując się rześkim powietrzem. Pojechaliśmy okrężną drogą, nie chcąc trafić na któryś z nocnych patroli. Nawet specjalnie na tę okazję pozbyliśmy się karmazynowych peleryn. Bez nich mogliśmy się z łatwością wtopić w zacienione otoczenie. Co jakiś czas mijali...