Rozdział 27 Historia zakazanej miłości
Edward - Chociaż możesz mi się na coś jednak przydać. Mrukliwy głos Vivienne rozległ się w mojej głowie. Spojrzałem na nią, lekko się uśmiechając, zainteresowany cóż takiego wymyśliła. - W jaki sposób? - Musisz pokazać mi co się działo pomiędzy nim i Adamantą. Zrób to samo, co ze mną… - na chwilę przerwała, czekając aż jej bijące serce się uspokoi. - Tylko czy jesteś w stanie zrobić to tak, żeby jego tam nie było? - Jestem w stanie zrobić wszystko - uniosłem kącik ust, gdy usłyszałem ciche prychnięcie. Odwróciłem się w stronę Erona, który pochylił głowę do przodu. Pod stołem zdjąłem rękawiczkę, tak by tego nie zauważył. Cicho się do niego przysunąłem, cały czas go obserwując. - Czy mogłabyś użyć swoich pięknych nici i go przywiązać, żeby mi się nie wyrywał? - zapytałem Vivienne, nie spuszczając wzroku z mężczyzny. Po chwili zobaczyłem wokół niego kilka błyszczących więzów. Z reguły chyba nikt nie powinien ich widzieć, oprócz samej marerittki oczywiście. Jednak moje moce o...