Uwielbiam pisać opowiadania, tworzyć nowe historie i ekscentryczne postacie. Pod tą etykietą znajdziecie moje prace. Są tu teksty o różnorakiej tematyce, długości i formie. Liczę na wasze opinie w komentarzach!
Gatunek: Western Jeden z najbardziej znanych westernów, w reżyserii Sergio Leone, to idealny film dla fanów rewolwerowców i pojedynków. Jest to ostatnia część trylogii (poprzednie to “Za kilka dolarów więcej” oraz “Za garść dolarów). Opowiada o trzech mężczyznach - Dobrym, Złym i Brzydkim, których losy w pewnym momencie wędrówki się ze sobą splatają. Głównym łącznikiem będzie, chęć odnalezienia tajemniczego skarbu, który został ukryty, przez jednego z żołnierzy. Każdy z nich posiada skrawek informacji o miejscu, gdzie on się znajduje. Razem z nimi wyruszamy podróż po spustoszonych wojną miejscach, a także typowo “westernowych” kanionach i pustyniach. Dobry (Clint Eastwood), to człowiek z zasadami, który pomimo swoich mistrzowskich umiejętności, nie wykorzystuje ich do złych celów, a jedynie dla zarobku. W drodze po skarb towarzyszy mu Brzydki (Eli Wallach). W przeciwieństwie do swojego kompana, nie jest już tak pozytywną postacią. Najważniejsze są dla niego pienią...
Zmylona pozornym ładem, Pięknem dziecięcej radości, Wypełnionej szczęściem i śmiechem, Tak wielu spragnionych rozkoszy. Pewnie wkroczyłam w krainę zabawy. Z otwartymi ramionami czekając, Na ciepła odzew ubłagany Nieszczęsnej dziecięcej naiwności ulegając. Ta wymarzona kraina, Itaka dzieciństwa, W snach we wszystkich kolorach wyśniona. Przyjemne myśli zawsze przynosiła Jednak tylko wyobraźnią była. Raz ukazawszy oblicze swe prawdziwe, Nigdy poprzednią sielanką już nie była. Zmąciła wymarzony obraz krainy miłości Doprowadzając do rozpaczy i żałości. Ach, gdzie jesteś radości? Promienie twe zawsze jasne i łagodne, Tak gwałtownie przysłonięte, Przez gorzkiej prawdy cienie mroczne. Prawdy okrutnej o mojej krainie, Co pełna uśmiechów miała być, A zimnymi spojrzeniami i gorzkimi słowami Okazała się ta błogość być. Dlaczego mnie przypadło dostąpić, Odkrycia tej tragicznej tajemnicy. Cóż, więc lepszym jest, Życie w cudownej, lecz złudnej krainie, Czy w martwej otchłani, acz prawdziwej?
Vivienne Jako, że nie chcieliśmy by hrabia dowiedział się o pogrzebie Erona, musieliśmy wybrać na jego organizację odpowiednią godzinę. Uznaliśmy, że najlepszą porą będzie późny wieczór, kiedy żadne z nas nie jest już raczej wzywane do komnaty Forklesa, ani on sam jej nie opuszcza. Kiedy wybiła godzina dwudziesta, po cichu wymknęłam się razem z Arturem z zamku. Aureliano nie chciał wzbudzać podejrzeń, dlatego polecił, aby każdy z uczestników opuszczał zamek w dłuższych odstępach. Adamanta miała przybyć jako ostatnia. Czy ktoś jeszcze był zaproszony - tego nie wiedzieliśmy. - Miasto o tej porze wydaje się być całkiem inne - powiedziałam, kiedy wyjechaliśmy konno na ciemne uliczki. Odetchnęłam głęboko, delektując się rześkim powietrzem. Pojechaliśmy okrężną drogą, nie chcąc trafić na któryś z nocnych patroli. Nawet specjalnie na tę okazję pozbyliśmy się karmazynowych peleryn. Bez nich mogliśmy się z łatwością wtopić w zacienione otoczenie. Co jakiś czas mijali...
Komentarze
Prześlij komentarz