Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2020

Rozdział 1 Przekleństwo, czy może też cud?

Vivienne   Obudził mnie odgłos, obijających się o siebie naczyń oraz ciche i nerwowe szepty. Lekko uchyliłam powieki, jednak po chwili ponownie je przymknęłam, kiedy oślepiło mnie jaskrawe światło promieni słonecznych. Przewróciłam się na drugi bok i zaczęłam się przyglądać małemu, pulchnemu chłopcu, który obok mnie cicho pochrapywał. Szturchnęłam braciszka, próbując go obudzić, jednak ten spał twardym snem, mamrocząc coś pod nosem. Podniosłam się na łóżku i usiadłam po turecku, przyzwyczajając wzrok do dziennego światła. Gdy już mogłam patrzeć, bez potrzeby mrużenia oczu, rozejrzałam się po pokoju. Nasz dom nie był duży, ani bogato wystrojony. Była to mała izdebka, w której znajdowały się dwa łóżka oraz niewielka kuchnia. Wszędzie walały się książki i przeróżne papiery, a także sterta ubrań czekająca na zacerowanie. Zeszłam z łóżka i podreptałam do niewielkiego kominka, stojącego w rogu izby. Kiedy poczułam otulające ciepło, ponownie zachciało mi się spać, lecz ...

Manglehorn

Obraz
Gatunek: Dramat “Manglehorn” (reż. David Gordon Green) to film opowiadający o samotnym ślusarzu - A. J. Manglehorn (Al Pacino), który musi zmierzyć się z widmami swojej przeszłości. W filmie widzimy portret człowieka zmęczonego życiem. Pomimo posiadania rodziny, stałej pracy i wielu znajomych, główny bohater czuje pustkę. Jego jedyną radością jest mieszkający z nim kot, o którego troszczy się jak o dziecko. Oprócz niego pozytywnym uczuciem darzy jedynie swoją wnuczkę. Dla innych natomiast jest opryskliwy, nieczuły i zamknięty. Głównym powodem nieszczęścia Manglehorna są jego błędy z przeszłości. Zniszczył związek z kobietą, którą uważał za miłość swojego życia. Ta dramatyczna sytuacja nawiedza go w późniejszych momentach. Nie mogąc pogodzić się z tym, co się stało, ciągle wraca do tamtych wydarzeń, przez co jego rana coraz bardziej się pogłębia. Jednak wszystko się zmienia, kiedy w banku poznaje sympatyczną Dawn (Holly Hunter). Kobieta, pierwszy raz od dawna, ...

Miasto Cieni - Postacie

Obraz
Poniżej znajdują się kolaże ze zdjęciami, które kojrzą mi się z postaciami "Miasta Cieni". Oczywiście mozecie interpetować ich wygląd na swój własny sposób. Są tu wszyscy bohaterowie (ci główni i poboczni), niektórzy z nich pojawią się w późniejszym czasie. Vivienne Liquet Artur Liquet Edward Morket Moriana Phoenix Fernes Brennende Forkles Darligen Aureliano Adamanta Darligen Evelynn Mercan Magnus Mercan

Twój Vincent

Obraz
Gatunek: Biograficzny „Twój Vincent” (reż. Dorota Kobiela i Hugh Welchman) to wzruszająca opowieść o życiu i okolicznościach śmierci wybitnego malarza - Vincenta Van Gogha, któremu głosu udziela Robert Gulaczyk. Powstało o nim dużo filmów biograficznych, jednak ten jest wyjątkowy, dzięki temu jak został wykonany. Ruchome obrazy namalowane w stylu Van Gogha sprawiły, że widz mógł spojrzeć na życie malarza, tak jak on je widział. Razem z synem przyjaciela Vincenta - Armandem Roulin, głos podkłada Douglas Booth, jesteśmy świadkami ponownego odtworzenia życia jakie wiódł malarz oraz jego kontrowersyjnej śmierci. Ten film mnie oczarował i sprawił, że jeszcze bardziej pokochałam Vincenta oraz jego twórczość. W czasie kiedy żył, ludzie nazywali go dziwakiem oderwanym od rzeczywistości. Przykre jest to, że dopiero po jego śmierci dostrzegli jakim był geniuszem. Człowiek bardzo ambitny, starał się jak mógł, aby rodzina go zaakceptowała, jednak nie zawsze mu to wychodziło. To w wi...

Prolog

Dokładnie sto lat temu w miejscu zwanym Calidum, doszło do niespotykanych nigdzie wcześniej wydarzeń. W małym, przytulnym domku na krańcu miasta mieszkała potężna czarodziejka - Amonora Iris . Znana była na całym kontynencie zarówno przez magów, jak i ludzi. Zasłynęła dzięki swoim potężnym mocom i dokonaniom w zakresie leczniczej magii oraz medycyny nowoczesnej. To dzięki niej zdobyto nowe lekarstwa na wyniszczające populacje choroby, a także poprawiono poziom higieny w szpitalach. Jednak pomimo wielu zwolenników, byli również i przeciwnicy jej metod, choć mniej liczni, ale silniejsi, którzy zazdrośni o jej sławę i bogactwo, wkrótce za pomocą podłych intryg doprowadzili do tego, że społeczeństwo obróciło się przeciwko niej i ją przeklęło. W ucieczce przed wyrokiem, jaki na nią wydano, zaszyła się w Calidum, gdzie wkrótce wiodła spokojne życie, o jakim zawsze marzyła. Jednak magiczka nie na długo mogła cieszyć się błogością i wytchnieniem. Wkrótce diametralnie zmieniła się...

Sonet o ludzkim życiu

Nieszczęśliwie wpadłeś człowieku młody, W sidła stawione przez rozpacz czarną, Istotę bezduszną, zmorę szkaradną, Co rzuca pod nogi problemów kłody. I niektórzy, szukają w niej osłody, Lecz ona oddaje przysługę marną. Zbiera żniwo, pozostając bezkarną. Ogień wieczysty pragnący ochłody. Głupiś myślał, że cię może oszczędzi. Ona nie patrzy, biedny czy bogaty, Nie dba o szyki, plany i schematy. A ona patrzy i z ciebie szydzi, Widząc twe marne ucieczki starania. A gdy przyjdzie, nie będzie przebaczania.

Podróż

Na spacer oboje się wybrali: Ona. Zwiewna. Letnia suknia. Szyja pełna korali. On. Elegancki. Delikatna koszula. Krawat czarny. Oboje na głowach wianki mieli kwieciste. Ona. Błękitne fiołki. Róży subtelna biel. On. Aksamitek pęk. Chryzantem blaski złociste. Miarowym krokiem obok siebie szli. Żadne z nich dźwięku nie wydało, Po prostu byli. Droga, którą zmierzali Długa, nieraz pełna dziur i kamieni Choć trudna oboje radę dali Jednak wkrótce i ławkę dostrzegli. Ona nie chciała siadać. On choć pragnął, dalej pójść nie mógł, więc się rozstali. Ona. Dalej brnęła przez las. On. Został. Duchem był wciąż przy niej. Razem. Przez życia trudny czas.

Pustka

Błądzę bezradnie w czarne ciemności, Wszędzie słyszę złowróżbne skowycie, Oczy me mrok w ciemnościach zwodzi, Nawet dotyk już nic tu nie poradzi. A jednak brnę dalej, w tę bezkresną toń. Czuję koszmarów ciemności nęcącą woń. Ciche zawodzenie wypełnia głowę, Zabierając mego myślenia swobodę. Wielka niemożność zalewa trzewie, Próbuje choć jeden oddech wziąć, czuję mrowienie. Ku mej rozpaczy, więcej się wlewa, Nie płuca wołają, lecz głowa. Zbyt głęboko, by mieć nadzieję, Na zbawienne światło, co mękę rozwieje. Widać koniec mój wkrótce nadejdzie, Czuję dopadające mnie zmęczenie. I wtem perlisty śmiech z piersi mej się wydarł. Przerażonych koszmarów krąg zamarł. Echem odbijał się od dna głębokiego, Stawiając na nogi każdego zmarłego. Lecz znikł tak prędko, jak się pojawił, Przechodząc w szloch, serce me dusił, Nie dawał wyczekiwanego wytchnienia, Przypominał o wielkości mego zrozpaczenia. Wniosek z tego był łatwy. To wszystko dzieje się, w środku mej własnej głowy.

Chwila

Za każdym razem to samo. Ten sam ból, bezradność, rezygnacja. Chwila szczęścia, tak cenna i kosztowna. Moment radości, wytchnienia. Nie na długo. Za dużo, przecież wiesz. To takie proste i niesprawiedliwe. I znów. W kółko i w kółko. Ból. Bezradność. Złość. Chwila buntu. Okupiona większym bólem. Nic ci to nie da, Po co te bezsensowne próby. Pozostaje, więc tylko czekać. Na chwilę radości, nadziei. Spróbować ją docenić. Musi być silna. Żeby przetrwać. Przetrwać. Tak mało, a jednak dużo. Ból. Bezradność. Cierpienie.

Tam, gdzie ginie jego głos

Cześć! Tym razem przychodzę z czymś trochę dłuższym. Poświeciłam temu opowiadaniu dużo czasu, więc mam nadzieję, że przyjmie się pozytywnie. Zachęcam do pozostawienia komentarzy! Richeon - Panienko, najwyższa pora wstawać! - krzyknęła zdenerwowana służąca, po czym zamaszystym ruchem odsunęła ciężkie kotary. Promienie słońca wpadły do pokoju, oświetlając go jak nocne niebo gwiazdy. - Panienko Claire! W końcu zezłoszczona podeszła do masywnego łoża i potrząsnęła pogrążoną w głębokim śnie dziewczyną. W odpowiedzi mruknęła coś pod nosem, a następnie przewróciła się na drugi bok. Wtuliła policzek w puszystą poduszkę, a jej rude loki rozlały się po niej, jak farba malarza na płótnie. Służąca gniewnie tupnęła nogą. Sięgnęła po róg kołdry i zaczęła ją ściągać z łóżka. Musiała przy okazji stoczyć bój o skrawek materiału z półprzytomną Claire, jednak w końcu dziewczyna się poddała. - Już dobrze wstaję! - jęknęła, ocierając twarz dłonią oraz mrużąc oczy. Claire była dziewczyną o...